W 1943 r. pracowała w szpitalu Jana Bożego. Pod jej opieką znalazło się ok. 120 dzieci z Zamojszczyzny zwolnionych z Majdanka. Według jej relacji przeciętnie umierało 12 dzieci w ciągu doby. Opis zawiera wiele nazwisk osób udzielających pomocy tak materialnej jak i finansowej.